Komentarze: 7
Własciwie to nie wiem o czym napisac napisalem jedna notke rano ale teraz cos mnie naszlo zeby napisac druga no coz dzisiaj nie spotkalem sie z Jowita z powodu kaca:P hehe no dzionek nawet fajnie, ale wiem ze moglby byc lepszy... No ale coz o godzinei tak cos kolo 16.30 wyszedlem sie przejsc z ziomkami Ciuba i Tyranem jakis koles w pewnym momencie zapytal na sie czy chodzimy do Gim 22 oczywiscie odpowiedz nie wtedy jeszcze nei wiedzialem ze ta twarz bedzie najgorsza jaka ujzalem w tym roku wracalismy do domu razem z Ciuba bo Tyran poszedl w inna strone szedlem przez boisko i doslownie 10m od domu dostalem w twarz kijem baseballowym od tego samego kolesia ktory wczesniej nas sie pytal czy ktorys z nas chodzi do Gim 22 prubowalem sie bronic ale nie dalem rady przewrocilem sie na ziemie i caly czas bylem okladany tym kijem mialem chyba o tyle szczescia ze zdazylem sie skulic lezalem na lewym boku nie wiem czemu ale koles po glowie nie bil tylko po zebrach i po prawej rece.....kurcze ale teraz mnie boli prawy bok a reka cala zawinieta w bandazu strasznie spuchnieta i posiniaczona bez kitu ale pierwszy raz podczas tego jak sie bilem moze bilem sie to zle slowo podczas bojki sie balem... Na samym koncu koles powiedzial ze powinienem sie domyslec za co w sumie to sie domyslam ale nie jestem pewien strasznie mnie wszystko boli dobrze ze niekogo nie bylo u mnie w domu jak wrocilem zdazylem sie troche umyc zabandazowac sobie lape i brzuch no i sie spowrotem ubrac na paly nie zadzwonilem bo moglo by byc jeszcze gorzej na pogotowie tez nie pojde bo lekarz odrazu stwierdzi ze to od pobicia jakims twardym przedmiotem i zadzwoni na psy mam nadzieje ze nie mam nic polamanego.......ehs jakos trzeba sie trzymac